
Jako bioenergoterapeuta spotykam na co dzień osoby, które są całkowicie odcięte od własnego życia, ponieważ nieustannie żyją emocjami innych. Zjawisko rezonansu empatycznego sprawia, że jeśli masz wrodzoną wysoką wrażliwość, Twoje biopole (aura) działa jak gąbka, chłonąc wszelkie gęste wibracje z otoczenia.
Kiedy wchodzisz do pokoju pełnego napięcia, natychmiast czujesz ciężar w klatce piersiowej lub węzeł w żołądku. To nie jest "przewrażliwienie". To fizyczna reakcja Twojego wielowymiarowego układu nerwowego na obce pole informacyjne. Problem zaczyna się wtedy, gdy zamiast przepuścić tę energię, zatrzymujesz ją w swoim systemie.
Twoje czakry (szczególnie splot słoneczny i serce) to nieustannie pracujące radary. Gdy nie potrafisz wyznaczać wibracyjnych granic, obce pole zakłóca Twój naturalny stan rezonansu. Objawia się to chronicznym zmęczeniem, obniżonym nastrojem, a z czasem fizycznymi symptomami wyczerpania.
Nie polecam "wyobrażania sobie białego światła", jeśli nie jesteś zakorzeniony w materii. Światło bez grawitacji ulatuje. Rzemieślnicza praca to przede wszystkim uziemienie. Poczuj fizyczny ciężar swoich stóp. Wyobraź sobie rdzeń grawitacyjny ciągnący prosto do środka Ziemi i dopiero wtedy pozwól, by naturalne pole elektromagnetyczne Czystej Świadomości uformowało wokół Ciebie przezroczystą, ale nieprzeniknioną membranę.
Twoja energia to Twoje najcenniejsze działo. Naucz się, jak nie rozdawać go za darmo na targu lęków innych ludzi.